piątek, 17 września 2010

COOLTURALNE SPOTKANKO/ARSENAL 2010.Czesc 1.

Mialo byc o NADKWASOTA tour,jednak holandia poczeka gdyz spotkanko wazniejszym wydarzeniem byc raczylo(bynajmniej dla kilkorga z nas).Opowiesc ta o pierwszych chwilach spotkania,nastepna czesc juz niebawem.Autorami fotosow sa...w sumie to nie wiem ale na pewno 2la,macnow,pigface,guns,bart i wielu wielu innych.Za wizyte jeszcze raz wielkie dzieki i do zob na meetingu nr2(wkrotce??).

Kozystajac z tak niecodziennej okazji zaprosilismy tez w celach kooedukacyjo/spoleczno/wychowawczych kilkoro tutejszych.

Oczywiscie zdawalismy sobie doskonale sprawe,ze swietnie dogadujemy sie w naszym zielonogorskim gronie no ale czasem warto zerknac na kilka nowych pap.

Opisywac wydarzenia starczyc zycia by nie dalo,bedzie wiec skrot,dla tych ktorzy nie byli i tak to bez sensu dla tych co byli slowa nie wystarcza,gdyz byli i doswiadczyli:).

Wieczor piatkowy,uplynal pod znakiem spokojnej prywatki,rozmow,naplywania pielgrzymow i oczywiscie lekuchnej potancowki,przy dzwiekach dokumentalnego filmu Beats of freedom.

i kiedy rodzice poszli spac...

dzieci harcowaly bez umiaru...




po kilkugodzinnych rozmowach i plasach...

i spiewach...
niektorym uczestnikom wysiadly bateryjki
to jednak nie zatrzymalo pozostalych w marszu
a rodzice...:)
by nie zbudzic,pozostala juz tylko pamiatkowa scena...i dzien 2:):):)
ps:a to tak zebyscie nie mysleli,ze zwiedzania nie bylo...
CDN...

sobota, 14 sierpnia 2010

doe's SIZE really matter?

... a,tak poza tym to moja exscytujace odskocznia od szarzyzny i znoju dnia codziennego(gdy w waszej willi gzyms pierdolnie,zawsze bedziecie mogli wezwac swinska morde a on raczyc naprawi:).Jezeli jednak o dniu codziennym,no to niech poleci kilka obrazow.Jako,ze przerwa czasowo znacza mniej filozofii wiecej wizualnych wypierdkow.

Pogarda crew,zaczelo nowy projekt pod malo enigmatycznym tytulem:doe's SIZE really matter?Czyli takie nasze mini badania nad tym czy rzeczywiscie odbior fotografii zalezy w glownej mierze od rozmiaru odbitek.



Mniej wiecej taki jest poczatek.Co dalej sie zobaczy.
Teraz zupelnie z innej beczki.Jako,ze jakis czas temu wizyty w kraju na pe,i w kraju na niem w miescie na berl czas nastal,teraz kilka z tego okresu:Na pierwszy ogien wro crew.
jak kazdy wie,lub powinien wiedziec jesli KAPITAL TO TYLKO LUDZKI,nie ten Miltona,i nie ten na koncie.

no comments:)
odstawilismy jeszcze UFgallery+mikro pogadanke
po czym,nastal czas na chwile w ZETGIE,z bonusem w postaci wypadu do NIES:)(wiesz co bartas...a,pies ci morde lizal:)
z bonusem w postaci mamuski 50tki:)
i z moim bratem i roxana i...apexem
po zetgie,czas na pkp do kostrzyna
 i tygodniowy popas z romanskimi i malymi w miescie na berl.DZIEKI I SZACUNECZEK  za goscine(pamietajcie o 2tygodniu wrzesnia!!)

Tacheles ostatnie pietro,jak bedziecie:KONIECZNIE!!
raz jeszcze danke sehr.No a potem to juz tylko Londyn i proza dnia codziennego.






no i juz tak na koniec tej wizualnej meki

itd...aha no i rzecz jasna:) KLASYKA!!ot co

http://www.youtube.com/watch?v=p4OawzSoxMM

poniedziałek, 5 lipca 2010

WITHFULLFORCE 2010=WE GARA MUW ALT.KUUUURWA

Jak i w tytule,zaloga jowialnych dzentelmenow pozostawila swoje naloznice,zony,kochanki,dzieci i ruszyla ku nie zmaconym smutkiem i problemami,oceanom absurdu,muzyki i ZARTU.Z duma musze nadmienic,ze liczba nas przyprawiala mnie o radosny skowyt serca,pomimo,ze od pierwszych festow na dynamo i dour minelo juz ok 13 lat,tak dalej jestesmy w stanie zebrac sie i ruszyc na 3 fury ku kolejnemu withfullforce:):).Nie bede pisal kto byl(gdyz ten kto byl wie,ze byl,ten kto nie byl wie,ze nie byl).
Przejdzmy wiec do faktow konkretow(dla osob o slabym sercu ostrzezenie,bedzie troche golizny,ale w bardzo wysublimowanym wydaniu:).
Withfullforce gwoli scislosci,to hc,metal festival i ok 50tys zalogi.Bilet na 3dni to kwestia 95e i mniej wiecej jaka cena  taka kolejka(w cenie 33stopnie przez caly weekend)


My jednak wybralismy opcje,bez kolejki a bilety?,no coz,sie znajdzie sie zrobi.Choc nadmienie,ze i tak zauwazalny jest progres ekonomiczny, gdyz kilku z nas po prostu...kupilo bilet!(oczywiscie zaden z dzentelmenow widocznch na ponizszej fotografii)



Czas festivalu,no coz tradycyjnie,z wiekszymi lub mniejszymi odchylami od normy.Czyli tu juz glebszej filozofii nie bedzie.Muzyka,szabrownik,alko,spanie,alko,pobudki,muzyka,przeklinanie codziennie i to po kilka razy slonca,temperatury i kilku mniej istotnych rzeczy.Ponizej na przyklad ten,zdrowa,regeneracyjna drzemka napisalbym poobiednia(ale to nie bedzie prawda:):).
Drzemki regeneracyjne sluzyly...rzecz jasna regeneracji po...
a takze,regeneracji przed...
    jak widac po tak sutym odpoczynku,energia i radosc nie byla nam obca:)

    tylko,ze niestety po tak sutych wystrzalach radosci trzeba bylo ponownie zapasc w...
    i jeszcze tylko chwilka dla morfeusza
    i mozna bylo ruszac ku scenicznym popisom tych bardziej znanych

    by po chwili...odpoczynku:) ruszac ku popisom tych mniej znanych
    chcialbym takze nadmienic,ze sa inne(dla mnie zbyt radykalne) sposoby regeneracyjne,czyli w tym       wypadku mycie sie(przypomne 33stopnie),obrzydliwie przyjemna chlodna woda.Wasz usluzny autor,bojkotowal tego typu nonszalancje i utwierdzil sie w blogim przekonaniu,iz wyszczotkowanie kufy zebowej+wyszorowanie dupy mokrymi chusteczkami dzieciecym,bylo jak najbardziej  wystarczajace,oczywiscie chusteczkami byla szorowana dupa analna nie kufa oralna.
    kto bywal na festivalach wie jak rzeczywistosc takowa sie kreuje,wiec nadmienie,ze nie robilismy   
niczego czego wy byscie nie robili.No kurwa jak to na festynach:).ponizej kilka jeszcze niezobowiazujacych fotosow towarzysko wspominkowych


    Mecz niemcy,argentyna,i w kolo telebimu kilkanascie tysi tych pierwszych.Ah a to juz inna historka
    Zupelnie subiektywnie stwierdzam,ze bylo WSPANIALE(oprocz naszego zg crew,byli tez  wroclawscy wyslannicy,niestety jednak(mysle,ze dla obu stron),za kazdym razem gdy sie spotykalismy,po 5minutach milych rozmow stwierdzali,ze przepraszaja,ale oni sa tu w pracy),i musza juz isc.Zebym nie byl zle zrozumiany,wiem jaka jest sytuacja ekonomiczna wsrod tych ktorzy probuja tak jakby poza systemem w kraju na PE.Ale zaluje,gdyz szczerze brakowalo mi tych kilku godzin wiecej z zaloga z tonacego statku milosci:).

    No coz jak wiadomo czym piekniej tym krocej.W niedziele,nadszedl czas rozstania z wieksza  czescia zalogi,a w poniedzialek rano juz tylko lekki spacerek wsrod pofestiwalowych pobojowisk
    pobudka tych ktorzy jeszcze,rzecz jasna w jakze uzytecznej...regeneracyjnej drzemce
    ostatni kolezenski fotos

     a co tym razem niezapomnianym festivalowym watkiem przewodnim??sie wie....

                                 http://www.youtube.com/watch?v=IgmTKXiljuQ
                                                     
    chlopaki mega szacun i wielkie dzieki,ze znowu dalismy z siebie wszystko:):),oby za rok i w jeszcze wiekszym gronie!!!!! i oczywiscie.....

                               kuuurwa!!  WE GARA MUW ALT!!!!!!:)